Betlejemskie Światło Pokoju, odpalane z Groty Narodzenia Pańskiego w Betlejem, przybywa do nas. W tym roku przekazaniu światła towarzyszy hasło: „Światło, które daje moc”.
Światło Pokoju ma wymiar uniwersalny, bo nawiązuje i do tradycji , które zwykle są związane ze Świętami Bożego Narodzenia, a także do ognia, który towarzyszy harcerzom w ich obrzędowości harcerskiej, łączy więc połączenie tego symbolu chrześcijańskiego z symbolem harcerskim. Odwagę mierzy się światłem, bo to droga w kierunku dobra, to służba drugiemu człowiekowi.
Siła tego światła tkwi w jego źródle, bo to sam Pan Bóg narodzony w betlejemskiej grocie rozprasza ciemności świata.
Zwróćmy uwagę na to, że Pan nie wypala zła wielkimi płomieniami ognia, ale rozświetla nam drogę pośród ciemności. Jeden płomyk światła sprawia, że przestajemy błądzić, czujemy się bezpieczniej, widzimy więcej.
My harcerze chcemy również wędrować „z płomykami dobra, nadziei i pokoju, zapalonymi od Bożego światła”.
Będziemy się nim dalej dzielić. Dzięki temu to światło będzie dawało moc nie tylko nam, ale tym wszystkim, do których je zaniesiemy.
Siła tego maleńkiego płomienia tkwi także w tym, że jest dzielony. Odpalamy świecę od świecy, dzięki czemu świat staje się jaśniejszy. Tak dzieje się z dobrem, pokojem i miłością. Dzielone z innymi, pomnażają się, sprawiają, że nasze życie staje się piękniejsze, że rodzi się nadzieja.
Dlatego warto przywiązywać wagę do małych czynów dobra.